Gdy reklamujemy nieruchomość na Facebooku, nie można po prostu założyć konta w serwisie i liczyć na to, że portal i jego użytkownicy wykonają resztę pracy. Choć samo założenie profilu jest łatwe, to jednak warto przyłożyć się nieco bardziej, aby strona miała duży potencjał marketingowy. Na co trzeba zwrócić uwagę?

Im więcej lajków, tym lepiej? Niekoniecznie
Facebook regularnie zachęca osoby prowadzące fanpage do zbieranie kolejnych polubień strony. Serwis chce, byśmy tworzyli nowe reklamy i zapraszali ludzi do lajkowania konta. Niedoświadczony użytkownik może stąd wysnuć prosty wniosek, że im więcej lajków, tym lepiej. Po pierwsze, sam portal do tego zachęca; po drugie, łatwo pomyśleć, że publikowanie postów nic nie kosztuje, więc dobrze, gdy docierają do szerokiego grona odbiorców – nawet jeśli część z nich nie będzie bezpośrednio zainteresowana tematem.

Niestety tak to nie działa. Kluczowy jest fakt, że Facebook nie rozsyła Twoich postów do wszystkich osób lubiących stronę. Gdy opublikujesz nowe treści, serwis pokazuje je ograniczonej liczbie odbiorców i na podstawie ich reakcji podejmuje decyzje o publikowaniu wiadomości kolejnym użytkownikom. Jeśli pierwsze osoby widzące post będą niezainteresowane treścią, treść trafi do ograniczonej liczby osób. To oznacza, że zdecydowanie bardziej opłaca się zadbać o profil osób lubiących stronę niż o liczbę fanów. Te same reguły obowiązują przy promowanych postach, więc odpowiednia grupa odbiorców sprawi, że koszt dotarcia do jednego użytkownika będzie mniejszy. Z podobnego powodu lepiej unikać tzw. kupowania fanów.

Co tak naprawdę oznacza lajk?
Aby skuteczniej prowadzić fanpage na FB, a także innych portalach, dobrze jest wcześniej uświadomić sobie, co tak naprawdę oznacza polubienie. Może się zdarzyć, że naszą stronę polajkuje kilka tysięcy osób, ale niewiele z nich będzie zainteresowanych bezpośrednio kupnem nieruchomości. A przynajmniej nie w ciągu najbliższych tygodni. Większość osób, które lubią fanpage robi po to, by być na bieżąco z informacjami publikowanymi przez daną stronę. Chcą pamiętać o tym, że taka marka istnieje i widzieć nowe posty na jej fanpage’u. Motywacją może być np. chęć kupienia nieruchomości w dalszej perspektywie lub zainteresowanie branżą od strony zawodowej.

Warto o tym pamiętać i nie rezygnować z prowadzenia fanpage’a, gdy duża liczba odbiorców nie będzie się przekładała bezpośrednio na większą ilość zapytań dotyczących aktualnej oferty. Wszak piękno portali społecznościowych polega na budowaniu długotrwałych relacji z klientami. A także na tym, że każdy fan ma znajomych, do których oferta też może dotrzeć „pocztą pantoflową”.

Prowadź stargetowane reklamy
Gdy prowadzimy płatną kampanię reklamową na Facebooku, niezbędne jest ustawienie odpowiedniego targetu. To kluczowe dla zebrania wartościowych lajków. Źle ustawiony target reklamy to najprostszy sposób na kolekcjonowanie polubień, które będą ciągnąć fanpage’a w dół. Lepiej, by reklama trafiła do mniejszej liczby osób, za to takich, które są bardziej zainteresowane tematem.

Nie zawsze określenie grupy odbiorców się sprawdza. Może się zdarzyć, że mimo wyboru targetu, zbierzemy nieodpowiednie lajki. W takim wypadku warto spróbować określić grupę w nieco inny sposób – przede wszystkim skorygować słowa kluczowe.

Niechciane polubienia można usunąć ręcznie, jednak jest to zadanie bardzo mozolne i praktycznie niewykonalne przy dużej liczbie lajków. Właśnie dlatego o profil odbiorców warto zadbać od samego początku.