Długo można by rozprawiać o tym, jak social media zmieniły świat marketingu. Jedną z kluczowych nowości jest możliwość bezpośredniego kontaktu z odbiorcą reklamy. Wprawdzie komunikat wciąż musi być nadany przez medium, takie jak Facebook, Twitter czy Instagram, ale twórca może opublikować post natychmiast. W telewizji, radiu czy prasie emisja reklamy jest odkładana z powodu konieczności wykupienia czasu antenowego lub czekania na nowe wydanie magazynu. Portale społecznościowe działają błyskawicznie – reklamę można stworzyć i zaprezentować światu w ciągu kilku minut.

Jak pokazuje praktyka, tworzenie i publikacja prostych przekazów marketingowych może bardzo się opłacać. Pod warunkiem, że przekaz dotyczy aktualnych wydarzeń i inteligentnie wpisuje się w zjawiska, o których jest głośno. Właśnie takie działania nazywane są marketingiem real-time.

Statystyki Sotrendera wskazują, że marketing czasu rzeczywistego to skuteczny sposób na duży zasięg posta. Jeśli osoba prowadząca konto ma dobry refleks, jest w stanie wywołać nawet dziesięć razy więcej interakcji niż w przypadku publikacji standardowego wpisu. Według Sotrendera, tweet opublikowany w ramach real-time marketingu wzbudza nawet o 1200% więcej aktywności niż pozostałe „ćwierknięcia”.

Aby marketing czasu rzeczywistego dawał dobre efekty, musi nawiązywać do tematów, które rozpalają Internautów w danym momencie. Nie ma miejsca na spóźnienia. Najlepszym przykładem brawurowego real-time marketingu jest post marki Oreo podczas finałowego meczu footballu amerykańskiego, czyli tzw. Super Bowl. W trakcie imprezy doszło do awarii i na stadionie zrobiło się ciemno. Oreo potrzebowało zaledwie paru minut, by przygotować obrazek z informacją, że brak światła nie przeszkadza w spożywaniu ich ciastek. Wpis natychmiast znalazł się na Facebooku i Twitterze, zdobywając ogromną popularność.

Zdarza się, że na reakcję jest więcej czasu, bo temat jest gorący przez kilka tygodni. Taka sytuacja miała miejsce, gdy Apple wypuściło na rynek wadliwego iPhone 6 Plus. Wściekli nabywcy sprzętu wrzucali do sieci obrazki z powyginanymi urządzeniami – telefony potrafiły się odkształcić nawet po krótkim pobycie w zbyt ciasnej kieszeni. Zamieszanie wykorzystał Samsung, publikując obrazek, na którym przed nowym Samsung Galaxy Tab 3 „kłania się” wygięty iPhone. Hasło brzmiało bend to those who are worthy – jako że bend oznacza zarówno wygięcie, jak i pokłon, reklama stanowiła przy okazji inteligentny dowcip i była chętnie udostępniana przez internautów.

Obok krótkiego czasu reakcji, to właśnie dobry pomysł jest kluczowy. Źle przygotowany post może zniechęcić użytkowników. Wyobraź sobie, że widzisz gratulacje dla polskiej reprezentacji po wygranym meczu, a pod wpisem znajduje się obrazek z informacją o promocyjnej cenie środka do mycia naczyń. Podobne posty rażą marketingowym charakterem i sprawiają wrażenie, że marka chce „podpiąć się” pod pozytywne emocje danego wydarzenia.

Aby skutecznie wykorzystać real-time marketing, warto zlecić obsługę portali społecznościowych agencji interaktywnej lub wyznaczyć do tego zadania osobnego pracownika. Marketing czasu rzeczywistego jest możliwy tylko wtedy, gdy co najmniej jedna osoba śledzi bieżące wydarzenia i jest w stanie adekwatnie zareagować.