Dobry opis produktu może znacząco podnieść sprzedaż. To właśnie tekst pisany jest często pierwszym źródłem informacji na temat produktu – najpierw czytamy tekst, a dopiero później kontaktujemy się ze sprzedawcą. Opis marketingowy powinien dostarczać cennych informacji, zachęcać do zakupu i nie być nachalny dla odbiorcy. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

Opis musi być zrozumiały dla czytelnika
Choć wydaje się, że nie ma większego truizmu niż to, że tekst powinien być zrozumiały, to jednak początkujący copywriterzy często tworzą zbyt skomplikowane treści. Zdarza się, że tekst jest przeładowany kreatywnymi zwrotami, z których niewiele wynika. Inną kategorią niezrozumiałych opisów są teksty wypełnione profesjonalnym słownictwem lub zdaniami wielokrotnie złożonymi. W taki sposób nie zaimponujesz odbiorcy ani nie podkreślisz własnego autorytetu. Jedynym efektem będzie to, że potencjalny klient da sobie spokój z lekturą i poszuka informacji w innym miejscu.
Warto pamiętać o starej zasadzie „klient nasz Pan”. Odbiorca nie musi starać się, by zrozumieć Twój opis – to Ty musisz stworzyć tekst, który będzie łatwo zrozumiały dla czytelnika. Ważne jest lekkie pióro. Dobrym nawykiem jest tworzenie krótszych zdań i unikanie szyku przestawnego.

Opis powinien być czytelny
Tekst musi być łatwy do odczytania nie tylko stylistycznie, ale również wizualnie. Wymyślna czcionka lub kolorowe tło pod tekstem nie są właściwym wyborem. Postaw na prostotę i przejrzystość. Błędem jest też używanie dużej liczby barw i sposobów formatowania tekstu. Jeśli chcesz użyć kolorowej czcionki, pogrubienia lub podkreślenia, najpierw wybierz 2-3 krótkie zdania lub zwroty, które zasługują na wyróżnienie. Zaznacz je wszystkie w ten sam sposób. Jeśli każde pokolorujesz inaczej, stworzysz chaotyczną kompozycję, a nie efektowny opis. Gdy pod tekstem znajduje się grafika, zwróć uwagę, czy nie zlewa się ze słowami. Pamiętaj, że opis produktu to nie plakat.

Określ grupę docelową
Zastanów się na profilem grupy docelowej i stwórz wirtualnych odbiorców. W przypadku nieruchomości, odpowiedz sobie na pytanie, kto może być zainteresowany kupnem lub wynajmem obiektu. Czy jest to apartament, w którym zamieszka bogaty biznesman czy może kawalerka dla młodej pary na dorobku? W tej branży grupa docelowa może być dość szeroka – często będzie obejmować ludzi w różnym wieku, np. mieszkanie w bloku może zająć grupa znajomych, jak i rodzice z dzieckiem.
Stwórz profile odbiorców. Zapisz ich cechy charakterystyczne, miejsca pracy, wiek, oczekiwania – wszystko, co przyjdzie Ci do głowy. Kolejny krok to insight.

Zbadaj potrzeby odbiorców
Przeprowadź insight, czyli zbadaj potrzeby potencjalnych klientów. Zastanów się, czego mogą oczekiwać kolejne persony. Wszystkie spostrzeżenia notuj na kartce. Warto zapisać pytania, które klient mógłby zadać: Czy mieszkanie jest w cichej okolicy? Czy w pobliżu jest dużo sklepów? Jak daleko do najbliższego tramwaju? Czy parking jest w cenie mieszkania?
Pytania znacznie ułatwią Ci pisanie tekstu. Wystarczy na nie odpowiedzieć, by stworzyć opis, który odpowiada na potrzeby klientów. Gdy grupa docelowa jest szeroka, postaraj się znaleźć kwestie, które łączą wszystkich potencjalnych nabywców i najemców.

Inspiration to stay befriended with nature.
Żyj blisko natury. Rozpłyń się w ciszy i spokoju.
Odpocznij od zgiełku miasta, nadal będąc blisko. Wyjdź myślami przed dom,
pomyśl jak będziesz się czuć, poczuj te zapachy – kwitnących kwiatów i drzew, rozejrzyj się i spójrz na swój dom, pośrodku tej naturalnej rozkoszy.

Stosuj język korzyści
W opisie wskaż konkretne korzyści, które odbiorca tekstu będzie czerpał z kupna lub najmu nieruchomości. Napisz o tym, że mieszkanie znajduje się w środku budynku wielorodzinnego, więc jest ciepłe i najemca zaoszczędzi na ogrzewaniu. A może dom jest na obrzeżach miasta, gdzie nie dociera miejski zgiełk? W takim razie lokum pozwoli mieszkańcom odpoczywać w spokoju, po całym dniu pracy.
Błędem jest opisywanie samych zalet mieszkania, bez wskazywania korzyści. Wiele opisów zawiera informacje na temat cech budynku, jakości materiałów czy renomy firmy deweloperskiej. To ważne informacje, ale nie każdy odbiorca przełoży je na osobiste korzyści – warto mu ułatwić to zadanie. Uruchom wyobraźnię potencjalnego klienta.

Unikaj negatywnych sformułowań
W branży nieruchomości spontaniczne decyzje zakupowe są rzadkością, a więc przekaz emocjonalny nie ma aż tak dużego znaczenia – do transakcji dochodzi po gruntownym przemyśleniu wszystkich za i przeciw. Niemniej jednak, wciąż warto postawić na pozytywne emocje w opisie mieszkania, osiedla czy biurowca. Mogą one tylko pomóc.
Aby tekst był oparty na pozytywnych emocjach, unikaj negatywów nawet w zdaniach zaprzeczających. Lepiej używać jedynie sformułowań pozytywnych. Na przykład zamiast pisać „w tym mieszkaniu nie doświadczysz uciążliwego hałasu”, napisz, że mieszkanie jest ciche, pozwala na relaks i słuchanie dźwięków natury. Gdy wspomnisz o „uciążliwym hałasie”, odbiorca tekstu mimowolnie pomyśli o nieprzyjemnym doświadczeniu – a przecież nie chcesz, by Twój tekst budził takie skojarzenia.

Stawiaj na konkrety
Unikaj pustych sformułowań. Staraj się, by każde zdanie miało wartość merytoryczną i wnosiło do tekstu nową informację. 90% opisów zawiera hasła takie, jak „wysoka jakość” czy „atrakcyjna cena”. Jednak co dokładnie znaczą takie sformułowania? Czym odznaczają się meble wysokiej jakości i dla kogo cena będzie atrakcyjna? Rozwiewaj wątpliwości potencjalnych klientów, zamiast zmuszać ich do zadawania kolejnych pytań.

Call to action
Jednym z najczęściej stosowanych zabiegów marketingowych jest umieszczanie w tekstach zdań call to action, czyli wzywających do działania. To frazy typu „kup już dziś” albo „oferta ważna tylko do końca miesiąca”. Słowem, wszystko co ma zachęcić odbiorcę do szybszego podjęcia decyzji. Takie zdania warto umieszczać w tekstach, ale trzeba to robić z wyczuciem. Opis domu zakończony zwrotem „kup już dziś!” może zabrzmieć niepoważnie. Poza tym zdania call to action pojawiają się w każdej formie reklamy i konsumenci jednoznacznie kojarzą takie sformułowania z marketingiem. Tymczasem opis powinien zachęcać do zakupu, ale nie może wzbudzać w odbiorcy wrażenia, że ktoś chce mu wcisnąć produkt za pomocą marketingowych sztuczek. Uważaj, by nawoływanie do działania nie brzmiało sztucznie. A jeśli call to action nijak nie pasuje do tekstu, po prostu zrezygnuj z tej formy.

Oddziałuj na zmysły
Teksty, które odwołują się do wrażeń słuchowych, węchowych, dotykowych i wizualnych sprzedają lepiej niż pozostałe opisy. Zamiast wspominać o tym, że za oknem jest las, możesz napisać o ćwierkających ptakach czy zapachu runa leśnego. A gdy wspomnisz o ogrzewaniu podłogowym, napisz również o tym, jak miło jest poczuć ciepłą podłogę pod stopami. Odbiorca natychmiast wyobrazi sobie siebie w takiej sytuacji i poczuje przyjemność obcowania z danym miejscem.

2 osoba liczby pojedynczej
Teksty reklamowe są często pisane w drugiej osobie liczy pojedynczej, czyli „na Ty”. To nie przypadek. Takie teksty skuteczniej oddziałują na odbiorcę niż pisane w liczbie mnogiej, gdy czytelnik staje się jedynie częścią bliżej nie zidentyfikowanej grupy. Wyjątkiem może być sytuacja, w której zwracasz się do małżeństwa lub całej rodziny.
Unikaj również pisania tekstów bezosobowych. Jeśli opis będzie mówił o tym, że mieszkanie „można wynająć” i „da się je tanio odremontować”, odbiorca nie poczuje się zaangażowany. Lepiej, by usłyszał, że to on może wynająć mieszkanie i wykonać remont niewielkim kosztem.

500 – 700 znaków
Przyjęło się, że opisy produktów zawierają 500 – 700 znaków. To niedługie teksty, ale wystarczająco obszerne, by dało się w nich zmieścić sporo cennych informacji i angażujących zwrotów. Długość takiego opisu nie zniechęca do przeczytania.
Oczywiście limitu znaków nie można się sztywno trzymać. Niewłaściwe byłoby ograniczanie opisu całej inwestycji budowlanej do 700 znaków i uzupełnienie opisu listą suchych, technicznych informacji. Krótkie, „produktowe” opisy mogą się natomiast sprawdzić w przypadku biur nieruchomości, które wystawiają wiele ofert na portalach ogłoszeniowych.

Na koniec dodajmy, że każdy opis musi być unikatowy. Zwłaszcza, jeśli będzie umieszczony w Internecie. Tutaj liczą się nie tylko prawa autorskie, ale również skrypty wyszukiwarek. Google czy Bing negatywnie ocenią Twoją stronę, jeśli wykryją plagiat. Duża liczba powtórzonej treści może prowadzić nawet do zablokowania witryny w wynikach wyszukiwania! Pamiętaj, by każdy tekst pisać od nowa i nie kopiować treści z innych stron. A jeśli chcesz dodać ten sam opis w kilku miejscach, musisz wprowadzić odpowiednie oznaczenie w kodzie strony, by Google nie indeksowało tekstu dwa razy.