Jedną z największych rewolucji w branży pozycjonowania było przejście od SEO do tzw. SEO 2.0. Zmiana była spowodowana głównie modyfikacjami w algorytmie Google. Skoro wyszukiwarka zmieniła reguły gry, cała branża musiała się dostosować. Jednocześnie sam rynek SEO cały czas dojrzewa, co powoduje kolejne zmiany. Tak powstało pojęcie SEO 2.0, które jest już dziś nieco przestarzałe, ale od czasu do czasu można na nie trafić na tematycznych blogach i forach. Co więc oznacza ten termin? Co różni „pierwsze” SEO od SEO 2.0? Oto kilka najważniejszych zmian.

  1. Optymalizacja stron pod użytkownika, a nie tylko roboty wyszukiwarki. Dawniej Google łatwo dawało się oszukać, np. przez strony www w podwójnej wersji. Jedna wersja była przygotowana pod użytkownika, a drugą „widziały” roboty wyszukiwarki. Aktualnie takie praktyki grożą ręcznym filtrem lub blokadą adresu w wyszukiwarce.
  2. Nowe SEO ceni linki wyższej jakości. Dawniej powszechnie linkowano z katalogów i stron z tzw. preclami, czyli artykułami o niskiej jakości merytorycznej i stylistycznej. Popularne były też systemy wymiany linków (SWL). Aktualnie Google dokładniej ocenia jakość odnośników i coraz skuteczniej walczy z SWL-ami. Bardziej opłaca się zdobywać linki z wartościowych blogów i forów lub tworzyć własne treści wysokiej jakości.
  3. Ważna jest naturalność linków. Wspomniane systemy wymiany linków czy kupione odnośniki są skuteczniej wykrywane przez wyszukiwarkę. Dlatego dobre wyniki w pozycjonowaniu dają linki naturalne – np. pochodzące z ogłoszeń czy tematycznych artykułów.
  4. SEO 2.0 stawia sobie inne cele. Nie ma już nastawienia na gromadzenie jak największej ilości linków i mechaniczne zliczanie odwiedzin. Ważniejsza jest konwersja, czyli ilość osób, które zdecydują się na zakup po odwiedzeniu strony. Liczy się też wskaźnik ROI, czyli zwrot z inwestycji w pozycjonowanie.

Pojęcie SEO 2.0 było modne, gdy zmiany dopiero wchodziły w życie. Jest to jednak doskonałe przypomnienie o tym, że Google i inne wyszukiwarki co kilka lat aktualizują skrypty, a zmiany mogą mieć ogromne znaczenie dla pozycji strony. Google cały czas stara się udoskonalać silnik wyszukiwania, tak, żeby użytkownicy otrzymywali listę najbardziej wartościowych merytorycznie wyników – wolnych od sztucznego pozycjonowania, a zwłaszcza od tzw. black-hat SEO. Tym mianem określa się działania wprost sprzeczne z zaleceniami Google. To strategie, które wykorzystują niedoskonałości wyszukiwarki.

Kolejne doniesienia o aktualizacjach (najnowsze są ze stycznia 2016 roku) to jasny sygnał, że warto stawiać na wartościowy content i naturalne linki. Udoskonalenia skryptów sprawiają, że SEO spod znaku czarnego kapelusza przestaje być skuteczne, a strona pozycjonowana w ten sposób z dnia na dzień traci dobrą pozycję. Jeśli chcesz, by Twoja witryna bezpiecznie leżała na szczycie listy wyników wyszukiwania, stawiaj na wartościowe treści, wysokiej jakości linki i dobrą optymalizację kodu strony.