Reklama wirusowa ma mnóstwo zalet. Może skutecznie zbudować świadomość i zaufanie do marki, a do tego jest bardzo tania. Dobry viral nie potrzebuje wysokich nakładów, bo dystrybucja przebiega samoistnie – reklama jak wirus roznosi się po Internecie wraz z udostępnieniami kolejnych użytkowników. Próbę zmierzenia się z ta forma reklamy podjął krakowski deweloper GL Development. Krótkie spoty reklamujące zakup mieszania rozprzestrzeniły się po sieci w niewiarygodnym tempie. W ciągu kilku dni obejrzało je kilkaset tysięcy osób.

Jednak jak stworzyć treść, która wzbudzi w odbiorcach chęć podzielenia się ze znajomymi?

Praktyczne treści wirusowe
Lubisz pomagać innym? W Internecie możesz to robić m.in. poprzez udostępnianie pomocnych artykułów. Każdy lubi być postrzegany jako osoba przydatna. Możesz to wykorzystać do stworzenia skutecznego marketingowego wirusa. Wykreuj treść, która będzie miała dużą wartość informacyjną dla Twojej grupy docelowej. Tym lepiej, gdy treści będą zaskakujące i odbiorca dowie się czegoś nowego. Taki wpis ma dużo większe szanse na udostępnienie.
Praktyczny post powinien być też podany w atrakcyjnej formie. Nie musi to być lity tekst. Nic nie stoi na przeszkodzie, by uzupełnić artykuł o wykresy, schematy czy interesujące grafiki i filmy. Praktyka pokazuje, że długie informacyjne wpisy, czyli tzw. long-formy są chętniej udostępniane przez internautów niż krótkie wpisy i dłużej generują aktywność. Dobrym pomysłem jest również stworzenie osobnej infografiki – według badań Buzzsumo, infografika generuje najwięcej udostępnień wśród postów informacyjnych.

Emocje
Emocje są bardzo ważne w każdej formie reklamy, a w treściach wirusowych mają szczególne znaczenie. Zastanów się jakie wiadomości najczęściej udostępniają Twoi znajomi. Są to z pewnością posty wzbudzające smutek lub radość, złość albo podziw czy też strach lub żądzę. Treści o silnym przekazie emocjonalnym uruchamiają naturalną chęć podzielenia się z innymi. Przecież chcesz, by Twoi znajomi również współdzielili z Tobą Twoje radości, smutki i obawy. Viral, który wzbudza emocje, ma większe szanse na popularność.

Post, z którego użytkownicy będą dumni
Niektóre wiadomości udostępniasz nie tylko dlatego, żeby dzielić się emocjami czy przekazać cenne informacje znajomym. Wiele postów ma charakter autoprezentacyjny. Udostępniasz ciekawy utwór dlatego, że Ci się podoba, ale również dlatego, że chcesz pokazać swoją przynależność do pewnej grupy. Podobnie jest z informacjami branżowymi. Pracujesz na etacie, ale imponują Ci osoby prowadzące własną działalność i też chcesz otworzyć własną firmę? W takim razie z pewnością chętnie pokażesz znajomym, że czytasz artykuły na temat niezależnego zarobkowania. Tworząc treść, która ma stać się wirusem, zastanów się, czy Twoja grupa docelowa będzie miała „interes społeczny” w tym, aby podawać wpis dalej.
Ludzie mają też skłonność do podążania za trendami. Jeśli coś jest popularne, większość osób chce się z tym utożsamiać. Warto więc śledzić internetowe trendy, by w porę popłynąć z nurtem.

Virale opowiadające historie
Zdarzyło Ci się z zapartym tchem przeczytać krótką opowiastkę opublikowaną przez znanego blogera? A może pamiętasz, jak w dzieciństwie powtarzałeś miejskie legendy kolegom z podwórka? W jednym i drugim przypadku uczestniczyłeś w szerzeniu treści wirusowej opartej o historię. Ludzki umysł jest wysoce wyspecjalizowany w przyswajaniu i zapamiętywaniu historii. Co więcej, obcowanie z historiami sprawia nam przyjemność. To dobra wiadomość dla twórców virali. Wystarczy, że zbudujesz reklamę w oparciu o krótką scenkę, a wzrosną szanse na to, że odbiorcy zapamiętają i udostępnią przekaz.

Na koniec dodajmy, że wiadomość musi być skomponowana adekwatnie do potrzeb grupy docelowej. Podobnie jak w innych formach reklamy, warto zastanowić się do kogo ma trafić reklama. Zanim stworzysz pierwsze pomysły na treść wirusową, zastanów się nad charakterystyką Twoich potencjalnych klientów i zapisz elementy profilu odbiorcy, takie jak przedział wiekowy, dominująca płeć, zainteresowania i cele zawodowe lub prywatne. Pomyśl też, jakie powody do udostępniania postu może mieć osoba, która zobaczy Twoją wiadomość.
Bardzo istotny jest też moment publikacji. Portale społecznościowe chętniej pokazują użytkownikom te treści, które zdobyły popularność od samego początku. Najlepiej jest więc maksymalizować szanse na dobry start wpisu – w przeciwnym wypadku post może „utknąć” i nie wykorzystać całego potencjału. Pomyśl, kiedy osoby należące do grupy docelowej mają czas, by przejrzeć Facebooka i Instagrama. Czy są to uczniowie, którzy popołudniami odpoczywają przed komputerem czy może zabiegani biznesmeni, którzy wolne mają jedynie w niedzielę wieczorem? W niektórych branżach liczy się też sezon. Na przykład posty dotyczące strojów kąpielowych z pewnością zdobędą największą popularność latem.