AIDA i AIDAL – techniki tworzenia skutecznych tekstów reklamowych w branży deweloperskiej.
Skuteczny tekst reklamowy powinien przyciągnąć uwagę klienta, zaangażować odbiorcę, wyjść naprzeciw potrzebom konsumenta i zachęcić go do działania. Taki ciąg zdarzeń określa się skrótem AIDA, od angielskich słów: attention, interest, desire i action. Można do tego dołożyć jeszcze loyalty, czyli dbałość o to, by klient wrócił lub zachęcił kolejnych konsumentów do zakupu.

1. Uwaga
Aby, klient w ogóle zechciał przeczytać tekst, najpierw trzeba zdobyć jego uwagę. Można to zrobić za pomocą chwytliwego nagłówka. Nawet pięć razy więcej internautów zwraca uwagę na nagłówek niż sam tekst. To oznacza, że właśnie nagłówek trafi do największej liczby odbiorców, z których część zdecyduje się na lekturę całości. Skuteczny nagłówek przyda się zarówno we wpisach na blogu, jak i w opisie dewelopera na stronie firmowej. Nagłówki warto dodać także na podstronach ofertowych.
Oczywiście sama obecność nagłówka nie wystarczy. Musi być on również odpowiednio sformułowany. Dobrym pomysłem jest umieszczenie w nagłówku fraz, które zachęcają do przeczytania tekstu:

  • można wspomnieć o innowacyjności oferty,
  • podkreślić, że oferta jest nowa i długo oczekiwana,
  • działać na wyobraźnię odbiorcy,
  • wspomnieć o korzyściach dla klienta.

Wszystkie elementy trudno umieścić w 1-2 krótkich zdaniach, ale warto sięgnąć przynajmniej po jeden z tych zabiegów.

Ponadto nagłówek musi nieść informację na temat treści. Niektórzy autorzy stosują tytuły, które nie mają żadnej wartości merytorycznej. Po przeczytaniu nagłówka użytkownik nie wie, o czym jest tekst. W takim wypadku odbiorca po prostu przewinie stronę dalej i zignoruje artykuł. Dobrym przykładem są nagłówki takie, jak „Życie jest piękne” czy „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. O czym mogą mówić teksty z takimi tytułami? Choćby o tym, że życie nabywcy mieszkania na nowopowstającym osiedlu będzie piękne… Niestety potencjalny nabywca nieruchomości się tego nie dowie. Nawet jeśli jest aktualnie zainteresowany tematem, może ominąć tekst, którego tytuł nie wskazuje na temat nieruchomości.

Istnieje też kilka tricków, które zwiększają zainteresowanie tekstem. Warto wymienić tu dodanie linii, która oddzieli nagłówek od tekstu oraz podtytuł, który należy umieścić pomiędzy nagłówkiem a tekstem. W ten sposób można zwiększyć popularność artykułu nawet o 10%. Podtytuł ma też dodatkowy plus – pozwala na umieszczenie małej porcji informacji w miejscu, na które użytkownik najprawdopodobniej zwróci uwagę już przy pierwszym kontakcie ze stroną.

Oczywiście nagłówek to nie jedyny sposób na zwrócenie uwagi czytelnika. Równie istotna jest grafika. Interesujące zdjęcie umieszczone na banerze czy na stronie internetowej skutecznie przyciągnie odbiorców. W branży nieruchomości często wykorzystywanym zabiegiem są fotorealistyczne wizualizacje, które mogą promować obiekt, gdy inwestycja nie jest jeszcze gotowa.

Zdjęcia w sieci warto umieszczać tym bardziej, że będą one automatycznie „ściągane” przez portale społecznościowe, gdy ktoś postanowi dodać link do naszego artykułu. Zdjęcie może też pojawić się w Google, jako oddzielna grafika. Jeśli będzie wystarczająco atrakcyjne, zachęci użytkownika do kliknięcia i zaprowadzi na stronę ofertową czy wpis na blogu.

Aktualnie w środowisku internetowym warto rozważyć także dodanie krótkiego filmu lub animacji. Taka forma przekazywania treści jest coraz częściej wykorzystywana a internauci chętnie z niej korzystają. Kilkusekundowy film przedstawiający np. krótką przechadzkę po nieruchomości może stanowić skuteczną przynęta na użytkowników.

2. Zainteresowanie
Jeśli uda nam się już zdobyć uwagę odbiorcy, musimy zatrzymać go na dłużej. Do tego celu świetnie nadają się śródtytuły i dodatkowe nagłówki wewnątrz tekstu. Ułatwiają one zrozumienie artykułu i sprawiają, że treść jest podzielona na mniejsze części, a więc łatwiej ją przyswoić. Tekst w formie kilku akapitów wygląda też bardziej zachęcająco niż długi, zwarty blok jednolitego tekstu.

Dodatkowe nagłówki pełnią także dużą rolę we wstępnej ocenie tekstu przez czytelnika. Odbiorca ma dostęp do tysięcy artykułów na niemal każdy temat. Nieważne czy szuka porad dotyczących wyboru mieszkania na rynku wtórnym czy chce znaleźć ciekawą ofertę apartamentu w centrum miasta – na bez problemu dotrze do wielu treści. Z tego powodu użytkownicy są bardzo „niecierpliwi”. Badania monitorujące aktywność internautów dowodzą, że user poświęca maksymalnie kilka sekund na podjęcie decyzji, czy strona jest dla niego interesująca i czy pozostanie w serwisie na dłużej. W pierwszej kolejności odbiorca skanuje wzrokiem nagłówki i to właśnie one decydują o tym, czy użytkownik zapozna się z całą treścią.

Z tej samej przyczyny dobrze jest wytłuścić najważniejsze wyrażenia w tekście. To również ułatwi użytkownikowi pobieżne poznanie zawartości tekstu. Wyboldowanie ma też dodatkową zaletę z punktu widzenia pozycjonowania. Google wyżej punktuje teksty, które zawierają pogrubione teksty zgodne z zapytaniem użytkownika.

Dobrym pomysłem jest zastosowanie pytań wśród wyróżnionych części tekstu. Pytania są chętnie wykorzystywane w marketingu, właśnie ze względu na zdolność do angażowania użytkownika. Gdy napotykasz pytanie w tekście, Twój umysł mimowolnie szuka odpowiedzi. Pytania wzbudzają także ciekawość – jeśli użytkownik natknie się na nie podczas wstępnego skanowania tekstu, może być zainteresowany przeczytaniem odpowiedzi udzielonej przez autora.

Tekst będzie łatwiejszy do wstępnego przyswojenia również wtedy, gdy będzie zawierał listy – wykropkowane lub wypunktowane. Dzięki nim treść jest bardziej przejrzysta, a skanowanie tekstu łatwiejsze.

Na temat pozostałych elementów AIDAL przeczytasz w drugiej części artykułu.