AIDA to popularny model tworzenia tekstów reklamowych, a także konstruowania samej oferty. Jest to akronim od angielskich słów attention, interest, desire i action. Dwa pierwsze elementy tego podejścia opisaliśmy w części pierwszej artykułu. Powiedzieliśmy sobie o sposobach na zwrócenie uwagi klienta i wzbudzania ciekawości. Teraz czas, by przyjrzeć się pozostałym elementom, w tym dodatkowemu „L” oznaczającemu loyalty, które pojawia się w rozwiniętej wersji modelu.

Potrzeby
Desire, które możemy przetłumaczyć jako „potrzeby” oznacza konieczność wyjścia naprzeciw potrzebom klienta. Tekst marketingowy oraz inne formy reklamy powinny realizować ten cel. W przypadku komunikatów promocyjnych oznacza to przede wszystkim, że klient musi w prosty i czytelny sposób otrzymać informacje, których poszukuje. Duże znaczenie ma układ elementów na stronie internetowej, w folderze, na ulotce i innych materiałach reklamowych. Na przykład w reklamie lokali mieszkalnych, należy wyróżnić takie informacje, jak lokalizacja obiektu czy metraż i liczba pokoi. Informacje te nie muszą być koniecznie na pierwszym planie – kluczowe jest to, by klient mógł je znaleźć bez problemu, gdy tylko zechce. Choć wydaje się to oczywiste, to jednak wielu twórców stron projektuje je tak, że znalezienie najważniejszych dla użytkownika informacji wymaga wejścia głęboko w strukturę strony. W takiej sytuacji wielu klientów zniechęci się i kliknie przycisk „wstecz”, by wrócić do wyszukiwarki.

Ponadto warto sygnalizować chęć wyjścia naprzeciw pragnieniom klienta z samym produktem. Dobrze jest podkreślić te elementy oferty, które realizują potrzeby grupy docelowej. Wskażmy, jakie problemy rozwiązuje produkt i jakie pragnienia zaspokaja. Na przykład promując lokal mieszkalny, możemy podkreślić to, że daje on poczucie bezpieczeństwa czy też pozwala na komfortowe mieszkanie całej rodzinie.

Akcja
„A”, a więc action oznacza „wezwanie do akcji”. To jeden z najczęściej spotykanych zabiegów marketingowych, który również jest elementem modelu AIDA. Call to action to wszelkie komunikaty zachęcające klienta do działania. Mogą one być sformułowane w trybie rozkazującym (w sensie gramatycznym – oczywiście nie chcemy, by tekst „krzyczał” na klienta). Przykładem mogą być zdanie takie, jak: „sprawdź naszą stronę www”, „zapisz się na newsletter” czy „zadzwoń na numer…”. Jednak wezwanie do akcji, to także wyrażenia „spotkajmy się” lub „umówmy się, by omówić szczegóły”. Innymi słowy, jest to każdy komunikat, który będzie namawiał klienta do wykonania pewnej czynności zbliżającej go do finalizacji transakcji.

Lojalność
Jak wspomnieliśmy wcześniej, do modelu AIDA można dodać „L”, a więc loyalty. Lojalny klient ma dużą wartość – klienci wracający do tych samych sklepów, kupujący ubrania ulubionej marki czy popijający kawę w wybranej kafejce generują dużą część przychodów wielu firm. Dlatego niemal każdy market czy sieć telefoniczna proponują programy lojalnościowe, które zapewniają atrakcyjniejsze warunki stałym nabywcom produktów.
Branża nieruchomości jednak wyraźnie różni się od wymienionych obszarów, choćby dlatego, że mamy tu często do czynienia z zakupem jednorazowym, zwłaszcza na rynku mieszkaniowym. Klient nie będzie wracał po kolejne lokale tydzień po tygodniu. Wciąż jednak możemy zachęcić go do działań na rzecz sprzedaży oferowanych nieruchomości. Dobrym pomysłem jest np. zaproponowanie klientom benefitów w przypadku zakupu mieszkania przez osoby, którym polecono lokal tego samego dewelopera.